/

#MOTOMAG: Weekend z Audi Q5

Przyszedł czas na test jednego z moich wymarzonych samochodów… To cudo ze mną na zdjęciu, to Audi Q5 40 TDI Quattro, które miałam przyjemność przetestować w październiku. Dziś, (kobiecym okiem) opiszę Wam swoje wrażenia.

przyciąga spojrzenia

Nie wstydzę się przyznać, że podobało mi się, jak wszyscy (dosłownie!) z podziwem patrzyli się na ten samochód. Nie było świateł, na których uniknęłabym spojrzenia zaciekawionego kierowcy. Nic w tym dziwnego, bo mimo tego, że Audi Q5 40 TDI Quattro to SUV, ‘bije’ od niego również sportowe zacięcie. 

moc i elegancja

Długo zastanawiałam się jaki powinien być pierwszy nagłówek. Okazuje się, że najlepiej ten samochód opisuje prosty przekaz tj. “moc i elegancja”. Wiecie, że moje samochodowe testy zwykle dotyczą tego co jest najważniejsze dla nas – kobiet. Czyli wygląd i funkcjonalność, dlatego nie będę wchodziła w szczegóły specyfikacji technicznej, którą znajdziecie (TUTAJ) na stronie Audi. Dla mnie ważne jest to, że przy wyprzedzaniu i sytuacjach, które wymagają natychmiastowej reakcji to auto sprawdza się idealnie. Dodatkowo możesz wybrać jeden z kilku trybów jazdy – w trasie idealnie sprawdzi się tryb Dynamic, w mieście oszczędny Efficiency a na wycieczce/wertepach tryb Offroad. Jeśli chodzi o wcześniej wspomnianą funkcjonalność – wózek dziecięcy i kilka dużych siatek z zakupami w bagażniku zmieści się bez problemu. Miejsce na ładowanie telefonu przystosowane jest (brawo!) do większych modeli smartfonów. Mało tego! Teraz uwaga – jeżeli wystygnie Ci ciepła kawa zimą lub latem będziesz miała ochotę dodatkowo schłodzić swój napój, umożliwi Ci to specjalnie podgrzewane lub chłodzone miejsce na kubek (czadowo!). To jest mój hit, którego szukam w każdym testowanym  samochodzie. Proste? No właśnie, o to chodzi.

Wrócę na moment do bagażnika, który nie tylko jest pojemny, ale bez problemu możecie go otworzyć nogą. Nogą? Tak. Wyobraźcie sobie sytuacje, że pojechałyście do Ikei tylko po świeczki a wychodzicie z czterema torbami bibelotów, kwiatów, kubków (dobrze wiecie o co mi chodzi, prawda?) 🙂 i nie macie pojęcia gdzie w torebce jest kluczyk. Jakoś trzeba przecież dostać się do bagażnika… I co teraz? Nie musicie szukać w torebce kluczyka (<3) wystarczy, że auto – mówiąc ‘łopatologicznie’ – wyczuje Waszą obecność i samo się otworzy. A co ze stopą? Z tyłu, pod zderzakiem jest czujnik, który reaguje na ruch np. Waszej stopy 🙂 Jeżeli jednak, jakimś cudem macie w ręce kluczyk, klapę bagażnika możecie otworzyć automatycznie, kluczykiem (video poniżej).

podsumowanie

Miałam okazje jeździć wieloma samochodami, jednak to auto z pewnością zapamiętam na długo. Dlaczego? Po pierwsze, jest niebywale wygodne. Po przejechaniu ponad 100 km w trasie nie bolały mnie plecy. Po drugie, idealnie sprawdza się w mieście – podjeżdża pod każdy krawężnik i radzi sobie z dziurawymi ‘polskimi drogami’. Po trzecie (jeszcze raz to podkreślę) to piękny i funkcjonalny samochód dla kobiet. Tak, same plusy!

Bardzo dziękuję Audi Polska za udostępnienie samochodu do tego testu.

25 Comments

  1. Iga świetny ten Twój kolejny test, oby było więcej takich babskich tekstów. Człowiek od razu wie o co chodzi a nie jakieś cyferki i dane suche techniczne

  2. Czy możesz pisać tylko o autach tutaj i w taki sposób?! Uwielbiam twoje teksty serio. Wreszcie rozumiem
    I z chęcią czytam auto test sama w to nie wierze :)))

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.