//

#BEAUTYMAG: Kosmetyczne odkrycie x marka BOGNA SKIN

Autor obrazu Jadwiga Nowińska

Raz na jakiś czas staram się testować kosmetyczne nowości. Zwykle zamawiam kremy przez serwis Cosibella.pl. Mam pewność, że kupowane przeze mnie produkty są oryginalne i dodatkowo jest tam kilka zagranicznych marek (m.in. moja ulubiona Paula’s Choice), których używam od ponad 15 lat. Dzisiaj opowiem Wam o mojej nowej ulubionej marce BOGNA SKIN.

bogna skin

Każdy składnik kosmetyków BOGNA SKIN został starannie dobrany tak, aby finalne kompozycje niosły ze sobą widoczne efekty, pozostając w harmonii z naturalnym cyklem regeneracyjnym skóry. Formuły produktów są stworzone na bazie: bioaktywnych ekstraktów roślinnych, tłoczonych na zimno olejów, bogatych w kwasy tłuszczowe Omega 6 i 3 oraz składników aktywnych naturalnie występujących w skórze.

tonik różany

Na pierwszy ogień – tonik różany. Jaki ma skład i co marka ‘mówi’ o jego działaniu?
Produkt zawiera: 

  • hydrolat z róży stulistnej – antyoksydant, działa kojąco i nawilżająco, 
  • ekstrakt komórkowy ze śliwki kakadu – nośnik naturalnej witaminy C, która działa rozjaśniająco i antyoksydacyjnie, 
  • kwas hialuronowy – silnie nawilżający składnik wiążący wodę w naskórku,
  • pantenol – działa łagodząco i nawadniająco. 
Działanie produktu:
  • tonizuje, 
  • nawilża i odżywia.
Rodzaje skór oraz defekty kosmetyczne, dla których ten produkt może być pomocny:
  • każdy rodzaj skóry. 

I teraz kilka słów ode mnie. Moja skóra ma skłonności do niedoskonałości (fajny rym! 🙂 ) i zaczerwienień. Od dwóch tygodni, stosuje go rano/wieczorem i już jestem w stanie powiedzieć, że moja cera się poprawiła. Jest nawilżona i dodatkowo w ogóle(!) nie widać czerwonych plam i podrażnień. 

serum rozświetlające

Okej, tutaj cena jest wysoka, ale warto jest zainwestować w coś co działa, prawda? Przecież zależy nam na dobrym składzie bo to ten kosmetyk nakładamy na najważniejszą i najbardziej narażoną na podrażnienia skórę twarzy!

Produkt zawiera: 
  • ekstrakt komórkowy ze śliwki kakadu – innowacyjna metoda ekstrakcji komórkowej (biomimikrii komórkowej) zapewnia czystą, aktywną witaminę C i kwasy fenolowe. W ramach przeprowadzonych badań nad ekstraktem, po zastosowaniu została zweryfikowana redukcja zmarszczek i poprawa jakości skóry. Esktrakt zawiera poza witaminą C szereg substancji aktywnych jak: kwas elagowy, kwas galusowy, kwarcetyna 
  • ekstrakt komórkowy z kwiatu banksia – roślina z której pochodzi ekstrakt rozwinęła potężne mechanizmy adaptacyjne do przechowywania ogromnych ilości fitozwiązków, potrzebnych do przetrwania ekstremalnych warunków na wschodnim Wybrzeżu Australii. Ekstrakt z kwiatu banksia jest pełen przeciwutleniaczy i antyoksydantów. Unikalna synergia pomiędzy jego związkami, zapewnia
    silną pielęgnację przeciwstarzeniową,
  • ekstrakt komórkowy z kwiatu flame tree – silny przeciwutleniacz, kondycjonuje skórę i dogłębnie nawilża, 
  • olej z opuncji figowej – wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe i ujędrniające. 
  • bisabolol – esencja kojącego działania rumianku, 
  • hydrolat z róży – tonizuje, działa wzmacniająco na naczynka krwionośne,  
  • prebiotyk Lactobacillus Ferment – wzmacnia barierę ochronną oraz wspomaga prawidłowy mikrobiom skóry.
Działanie produktu:
  • rozświetla skórę i drobne przebarwienia, 
  • silnie nawilża i odżywia skórę, 
  • wygładza i uelastycznia, 
  • przyspiesza regenerację.
Rodzaje skór oraz defekty kosmetyczne, dla których ten produkt może być pomocny:
  • skóra sucha, 
  • skóra dojrzała, 
  • skóra wiotka, 
  • skóra wymagająca regeneracji.

To serum, również mogę polecić Wam z czystym sumieniem!  Nawilża buzię, idealnie nadaje się pod makijaż – nic się nie rolkuje. Skóra jest świetnie wygładzona i (moim zdaniem) to fajny zamiennik primera. Reasumując dawno nie miałam tak fajnej cery!

 

Więcej świetnych produktów pielęgnacyjnych znajdziecie w sklepie internetowym Cosibella.pl. Dlaczego? Eksperci Cosibella.pl ułożą Wam plan pielęgnacyjny i doradzą jakich kosmetyków powinniście używać!

3 Comments

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

#DESIGNMAG: Wnętrzarskie trendy

Następny

#TRAVELMAG: Kierunek weekend z Mini Clubman