#BEAUTYMAG: #Dailyroutine: Karolina Kurowicka

Sesje zdjęciowe, tajniki idealnego makijażu i dużo pozytywnej energii – między innymi to możecie zobaczyć na Jej Instagramie. Dziś w #stylemagpl x #dailyroutine gościmy przepiękną make-up artist – Karolinę Kurowicką.

Dziękuję, że znalazłaś dla nas czas. Bardzo się cieszę na naszą rozmowę, mam nadzieję, że zdradzisz nam kilka swoich urodowych trików. Często zaglądam na Twoje social media w poszukiwaniu inspiracji!
Powiedz proszę jak zaczynasz swój dzień, jakich produktów używasz?

Dziękuje za zaproszenie, to bardzo miłe!  Z ogromną chęcią podzielę się z Wami moim #dailyroutine 🙂 Zazwyczaj swój dzień zaczynam dość wcześnie, około 5:00/6:00 rano. Ostatnio pracy jest mniej, dlatego wolny czas poświęcam głównie sobie. Dbam o ciało i umysł 5x bardziej. Pandemia przyszła niespodziewanie, dlatego warto wykorzystać ten moment na coś, na co do tej pory nie mieliśmy czasu. Moim zdaniem, powinniśmy zaakceptować aktualną sytuację i wyciągnąć z niej to co najlepsze. “We don’t count 2020, so we are still a year younger” – spróbujmy wyglądać młodziej, to moja filizofia.

plan dnia

Postanowiłam, że opowiem Wam o moim dniu trochę inaczej – szczegółowo. Iga się zgodziła, więc czemu by nie? 🙂

7:00 rano piję szklankę wody lekko gazowanej z ekologicznym octem jabłkowym lub aloesem (świetnie oczyszczają organizm) 

7:30 – Na śniadanie wybieram mój ukochany koktajl Herbalife . Ostatnio bardzo zwracam uwagę na to co jem, jestem pod opieką dietetyka. “Otherwise I make friends with extra kilos” – co zrobić! 🙂

7:45 – Czas na poranną pielęgnację! Zakochałam się w  kosmetykach EKO, włoskiej firmy Equilibra. Oczyszczający żel do mycia twarzy z aktywnym węglem to bomba energetyczna na dobry początek dnia. Później, tonizuje skórę tonikiem a na koniec krem z 50% zawartością aloesu (tej samej marki). 

9:00/10:00 – trening – joga lub jogging czasami koszykówka 🏀 kiedyś trenowałam ją zawodowo. Jeśli przez wiele lat trenujesz jakiś sport, to wyrabia pewne (dobre) nawyki. Dzięki temu walczę z lenistwem.

Jak pielęgnuję swoje ciało? Po pierwsze, peeling kawowy, który robię sama. Po drugie, balsam do ciała! Mój ulubiony to ten kupiony w Miami  Australian Gold Moisture Lock Tan Extender (mam taki zapas, że wystarczy do następnej podróży 😂). Jak większość dziewczyn, nieustannie walczę z cellulitem 🤫 w zaprzyjaźnionym sklepie zielarskim (gdzie kupuje zioła na wszystko) znalazłam kosmetyki AVA Eco – to polskie laboratorium kosmetyczne działające od 1961 r. Szczególnie polecam kreator sylwetki bo rozgrzewa i wygładza skórę (a jak pachnie!). Od czasu do czasu, wykonuje również masaże bańką chińską. 

11:00 – przekąska 

12.00 –  Tzw. daily stuff i medytacja 🙏🏻 

13/14:00 – lunch 

14/15:00 –  Moja skóra nigdy nie była problematyczna, dlatego zaczęłam dbać o nią dość późno. Wcześniej, nawet nie używałam kremów. Miewam głęboko osadzone zaskórniki, przed pandemią w walce z nimi, pomagała mi moja kochana kosmetolog. W aktualnych warunkach, znalazłam inny sposób, codziennie robię peeling enzymatyczny. Zajmuje mi to zazwyczaj 2/3 minuty pod prysznicem. Po treningu, wbrew zaleceniom…ale działa, następnie peeling gruboziarnisty i gotowe!

15/16:00 –  tak, wiem późno, ale ostatnio mam dużo czasu 🤣 

Czas na make-up! Hmm… Wykonuje go dość sporo dla innych osób i może dlatego prawie wcale się nie maluje. Jeśli już, to robię takie swoje minimum. Zazwyczaj próbuje osiągnąć efekt skóry muśniętej słońcem, ponieważ od dłuższego czasu nie opalam twarzy.
Używam jedynego w swoim rodzaju kremu BB – Guerlain BB Beauty Booster, do tego lekki korektor, tusz do rzęs i bronzer Too Face Milk Chocolate (maluję nim też powieki). Na koniec lekko wyczesuję brwi przezroczystym żelem. Róż w pomarańczowym odcieniu odświeża – mój ulubiony to Milani 05 coral cove.
W mojej kosmetyczce znajdziecie również konturówki w odcieniach brązu. Mam ich mnóstwo, w każdym odcieniu.

16/17:00 – obiad

18:00 – trening 💪🏻 i dodatkowa dawka endorfin 🤣 

20/21:00 – kolacja i pielęgnacja 😇 która niewiele różni się od tej porannej. Wieczorem, dodatkowo używam maseczek w płatach, zazwyczaj tych koreańskich. Raz w tygodniu oczyszczam skore świetną maseczką Indian Healing  Clay i wykonuje masaż jadeitowy (mam tendencje do zatrzymywania wody) .  Mój mały sekret, to picie dużo lekko gazowanej wody przed snem, na przemian z naparem z pokrzywy lub kukurydzy… Sprawdźcie a na pewno będziecie zadowolone z rezultatów!

Instagram did not return a 200.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

#MOTOMAG: Bezpieczna jazda

Następny

#MODAMAG: Samsung wspiera odpowiedzialną modę