#YOURSTYLEMAG: Zdrowie psychiczne – rozmowa z psycholog Katarzyną Wolską

Nagle wszyscy znaleźliśmy się w przedziwnej i trudnej nowej rzeczywistości. Jak sobie radzić z izolacją i stresem? W trosce o nasze zdrowie psychiczne zaprosiliśmy do rozmowy psycholog Katarzynę Wolską, która specjalnie dla czytelników #stylemagpl odpowie na najbardziej nurtujące pytania.

Kasiu, dziękuję, że znalazłaś dla nas czas. Chciałabym porozmawiać z Tobą na temat naszego zdrowia psychicznego i tego, kto z nas jest najbardziej narażony na stres w obecnej sytuacji? Chodzi mi  np. o grupy zawodowe, ludzi cierpiących na choroby psychiczne.

..

Ja również dziękuję za zaproszenie!
Na stres narażeni jesteśmy wszyscy lub większość z nas. Pozwól jednak, że nieco naokoło odpowiem na to pytanie. Od lat nie doświadczaliśmy trudnej sytuacji o zasięgu globalnym, która dotyka tak wiele aspektów funkcjonowania. Pojawienie się wirusa zatrzymało nie tylko nasze życie rozrywkowe. Pod znakiem zapytania stanęły również kwestie zdrowotne, finansowe, czy nawet reorganizacja rodziny związana z izolacją społeczną. To sprawia, że stres dotyka nas wszystkich, w mniejszym bądź większym stopniu. I to na tym właśnie chciałabym się skupić, a mianowicie jakie ten stres ma warunki: czy do tego, by się rozwijać, czy pozostać na poziomie „do wytrzymania”, czy też, żeby spadać. Te warunki to nic innego jak nasza sytuacja zawodowa, ekonomiczna, społeczna i oczywiście – psychiczna. Dla przykładu weźmy lekarza i kogoś, kto przebywa w domu. Z pewnością obie te osoby doświadczają stresu, możliwe jednak, że o innym podłożu. Lekarz prawdopodobnie będzie martwił się o zdrowie swoje i rodziny. Ktoś, kto pozostaje w domu może martwić się o pracę, może też mieć trudności z izolacją. Zobacz, pozwalając sobie na uproszczenie: jedna z tych osób stresuje się tym, że musi wychodzić do pracy, druga – że nie może. Ciężko jest wartościować ten stres. Obie osoby mogą doświadczać równie bolesnych trudności. 
Do tego dodajmy jeszcze – jak to mówią mądre głowy – predyspozycje psychiczne. 
Chodzi tu o szereg czynników, począwszy od tego w jakiej kondycji psychicznej znajdowaliśmy się przed pandemią, jaką mamy postawę wobec stresu, jakie przekonania, jakie doświadczenia i czy na przestrzeni naszego życia wypracowaliśmy sobie swoje własne techniki radzenia sobie z trudnymi sytuacjami.

Podsumowując więc: na stres jesteśmy narażeni wszyscy, ale różnie sobie radzimy z nim i z jego konsekwencjami.

sposób na stres

Czy masz dla nas jakieś wskazówki lub zadania, które możemy wykonywać na poprawę nastroju lub po to, żeby uspokoić się w stanach paniki?


Och, obawiam się, że nie jestem najlepsza w doradzaniu. Może to wynika z mojego myślenia. Wierzę, że każdy człowiek jest ekspertem od samego siebie i dlatego wie, co najlepiej mu służy. Chodzi mi o to, że nie jest dobre to, co ja powiem, lecz to, co dla kogoś będzie użyteczne.
Jednak dla tych, którzy odczuwają stres i dyskomfort pomocne może być zbliżenie się do siebie. Na co dzień zdarza nam się zapominać, że warto rozmawiać z samym sobą. A coś mi mówi, że to może być bardzo owocny dialog, chociażby dlatego, że całkiem nieźle znamy tę osobę. Warto zadać sobie takie pytania:

Kiedy ostatnio przeżywałem taki stres? 
Co wtedy robiłem dla siebie?
 Co mi wtedy pomogło? 
Co z tych rzeczy mogę wykorzystać teraz lub jak mogę „uzdatnić” je i przystosować do obecnej sytuacji? Wszystkie swoje odpowiedzi można spisać na kartce, stworzyć z nich poradnik dla samego siebie. Kto wie, być może lepiej trafi w nasze potrzeby niż poradnik kupiony? :)

Inną sprawą jest wdzięczność i zachęcam do tego, by ją stosować. Można na przykład zastanowić się lub spisać (to, co spisane nabiera mocy!) wszystko to, za co jestem wdzięczny w tej lub pomimo tej sytuacji.
 Na przykład: Jestem wdzięczna, że mam możliwość udzielenia – mam nadzieje – fajnego wywiadu. 😉
Ci wprawieni mogą wypełniać to ćwiczenie dwutorowo:

- za co jestem wdzięczny sobie w tej sytuacji

– za co wdzięczna jestem w ogóle w swoim życiu.

Ci, którzy doświadczają bardzo silnego lęku lub jak wspomniałaś – ataków paniki, mogą najpierw zadbać o wyciszenie, ustabilizowanie układu nerwowego. W zależności od stanu, w jakim znajduje się dana osoba, może spróbować:
- pracy z ciałem (głębokie przeponowe oddechy, prosta aktywność fizyczna typu pajacyki, trening autogenny Schultza)
 – pracy z wyobraźnią (przenieść się w myślach do ulubionego miejsca, wyobrażać sobie przyjemne spędzanie czasu, wspominać wyjątkowo miłe wydarzenie, myśleć o bliskich). Wspomnę jeszcze, by zwrócić uwagę na to, jak często pojawiają się napady lęku i jak długo trwają. Warto skonsultować się ze specjalistą, jeżeli się nasilają.
Wszystkim jednak, polecam działania profilaktyczne, chyba że ktoś zupełnie nie chce sprawić, by jego dobre samopoczucie stało się jeszcze lepsze. 🙂
Warto zatem:

- ograniczyć sobie dostęp do informacji, nie przyswajać wszystkiego, co płynie z ekranów i radioodbiorników. Można nakreślić sobie plan, np: oglądam jeden serwis informacyjny na dobę/ na tydzień, etc.

- pytać siebie codziennie: czego potrzebuję dziś? Co jest dla mnie dobre?

– sprawiać sobie przyjemności na miarę możliwości

– utrzymywać kontakt z tymi osobami, które są nam bliskie i które wpływają na nas pozytywnie.

potrzebne wsparcie

Kasiu a co wtedy, kiedy ktoś z naszych bliskich zachoruje. Ludzie często nie radzą sobie z uczuciami i nie wiedzą jak je okazywać. W jaki sposób najlepiej rozmawiać z osobą chorą? To pytanie często pojawia się w wyszukiwaniach w internecie.



To bardzo trudne pytanie, bo wystąpienie choroby, nigdy nie pojawia się bez kontekstu. To znaczy, że sytuacje osób chorych i osób wspierających mogą być bardzo różne. Nie ma więc gotowej recepty. Na pytanie: jak rozmawiać? mogę więc odpowiedzieć: w ogóle rozmawiać.
 Bo kiedy ma się dobre intencje, to nie ma czegoś takiego jak zła rozmowa. Nie bójmy się również emocji. Zarówno mówienia o nich, jak i przyjmowania. To, że doświadczamy ich w trudnej sytuacji jest normalne. One zazwyczaj chcą zwrócić naszą uwagę na to, że dzieje się coś ważnego. Same w sobie nie są zatem złe, mają funkcję ostrzegawczą, czy też adaptacyjną. Warto o tym pamiętać i dać sobie i bliskim przyzwolenie na ich odczuwanie.
Podrzucę kilka pomocnych zwrotów, nie są one jednak gotowym rozwiązaniem. Można je dowolnie modyfikować.
Powiedz mi, co teraz czujesz…
Co mogę dla Ciebie zrobić w tej sytuacji?
Co by Ci teraz pomogło?
Ja również odczuwam lęk w tej sytuacji…
Co możemy zrobić w tej sytuacji? 
Zastanówmy się wspólnie, co zrobić, by poprawić naszą sytuację?

Katarzyna wolska


Ukończyła studia wyższe na Akademii Humanistyczno – Ekonomicznej 
w Warszawie na kierunku: psychologia. Jest absolwentką 4-letniego, pełnego kursu terapii systemowej w Wielkopolskim Towarzystwie Terapii Systemowej i jest Członkiem Nadzwyczajnym Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej.
 Współpracowała z Młodzieżowym Ośrodkiem Rehabilitacyjnym Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności, fundacją Centrum Praw Kobiet, fundacją Rak’n’Roll oraz Terapeuci dla LGBT+. Praktykuje też w prywatnym gabinecie.
Jest szczerze zakochana w systemowym i narracyjnym podejściu psychoterapeutycznym, ale do rozmów włącza też techniki poznawczo – behawioralne, czy dialektyczno – behawioralne. 
Jej praca podlega stałej superwizji psychoterapeutycznej i psychoonkologicznej.

Instagram did not return a 200.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

#FOODMAG: Orzechy włoskie

Następny

#BEAUTYMAG: #Dailyroutine: Marlena Janeczko