#BEAUTYMAG: #Dailyroutine: Marta Podbielska

Dziś w #stylemagpl x #dailyroutine gościmy Martę Podbielską – to jedna z naszych ulubionych artystek zajmujących się make-up’em. Marta potrafi przepięknie mówić o makijażu i jest szczera – dzięki temu możemy jej zaufać, kiedy poleca jakiś kosmetyk.

Marta, dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę z nami! Bardzo lubię oglądać Twoje instagramowe relacje. Robiąc mały research widziałam, że nie tylko ja pozytywnie Cię oceniam. Dziewczyny ufają Twoim wyborom i słusznie! Ja też mam kilka kosmetyków poleconych przez Ciebie. Powiedz proszę jak zaczynasz swój dzień, jakich produktów używasz?

Dziękuję, za zaproszenie i za miłe słowa!
Moja poranna pielęgnacja zależy od dnia. Teraz – z racji tego, że mam dużo czasu, absolutnie zakochałam się w długich rytuałach. Maseczki i treściwe kremy noszę aż do wchłonięcia. Jednak, na co dzień i w „normalnym życiu” 🙂 jestem minimalistką. Rano, zawsze przecieram skórę (od lat) tym samym płynem micelarnym Bioderma. Do tego nakładam krem i jestem gotowa! Mam też kilka swoich ulubionych marek, którymi ‘żongluję’ i wymieniam w zależności od aktualnych potrzeb skóry, pory roku lub po prostu ze względu na zapach.


A Twój make-up? Zawsze wyglądasz zjawiskowo, jak Ty to robisz?! 🙂

Dziękuję! Tu znów, wracamy do minimalizmu 🙂 Lubię kremy rozświetlające – moim zdaniem one nadają skórze niewiarygodnie zdrowy wygląd. W razie potrzeby, możemy zmieszać sypki rozświetlacz (np. Ecolore) z ulubionym kremem. Kolejny krok to podkład, najlepiej o lekkiej formule (np. BB) Potem róż, który pokochałam dopiero kilka lat temu i teraz jest dla mnie jednym z najważniejszych elementów. Zdradzę Wam mój trik – nałóż szminkę zamiast klasycznego różu – to ładnie połączy całość makijażu.
Na koniec tusz do rzęs, wyczesane brwi i voilà!


Wieczorna pielęgnacja też jest ważna, prawda? Masz jakiś ulubiony kosmetyk?

Oczywiście! Jeżeli mam czas, wydłużam ją do maksimum. I tak jak w przypadku porannej rutyny – uwielbiam mocne, wartościowe kremy i maski na noc. Muszę tylko później unikać mojej kocicy bo wszystko się do mnie przykleja 🙂 Reasumując – warto zadbać o skórę wieczorem, bo rano pięknie się nam za to odwdzięczy!
Muszę też dodać, że jestem bardzo wierna kosmetykom i absolutnie nie kuszą mnie nowinki. Potrzebuję trochę czasu, żeby je zaakceptować. Właśnie dlatego, bardzo często pojawiają się u mnie te same marki.
W przypływie miłości 🙂 często nakładam na całe ciało krem Iossi Spice od India. Mieszanka tych zapachów ekstra nastraja do snu. Jeśli jesteście miłośniczkami intrygujących zapachów – to polecam spróbować tego masełka!

Instagram has returned invalid data.
Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

#MOTOMAG: Jak działa samochód elektryczny?

Następny

#MOTOMAG: Ekstremalna podróż